Tag

wiersz

Mam głowę pełną
Twojej nieobecności
wychodzi mi już ona
z włosami

Ale on myśli
że od wiosny
i o nic nie pyta
choć od jesieni ta nieobecność

A ja pamiętam nie to
i zapominam nie to
co trzeba

Dlatego wciąż robię mu
gorzką kawę

Jak Tobie

A on cierpliwie powtarza
że z mlekiem
i że łyżeczkę cukru poproszę

Ale ja nie mam na czym
zanotować
cała jestem spisana
na Ciebie

och,
taki on nie mój
taki nie taki jak Ty
taki czuły

aż zadzieram sukienkę
i chcę uciekać

ale nie uciekam,
zostaję pod jego rękoma

a on oswaja wszystkie skaleczone
przez Ciebie miejsca
wplata się we wszystkie moje
pustki i wybrakowania
rozmazuje każdy żal za Tobą

Jak tak może
jak tak można
mnie
kochać

źródło zdjęcia

rozczarowanie
drapie mnie w gardło
więc niewiele mówię

jakoś tak ostatnio
rozmawiamy
tylko przecinkami

przez przypadek
nie dzwonisz
i nie odbierasz

ja zapominam
się pogniewać
i pogodzić
smutek mi się wlewa
do każdej przegródki
w głowie

więc rozlewam kawę kiedy
jesteśmy w tym samym pokoju
osobno

Ciebie niepokoi
ta małomówność
ta rozlana kawa

mnie niepokoi to
że

jakoś ostatnio nam
nie po myśli

być razem

 

 

źródło zdjęcia

Nie mogę już
znaleźć dla Ciebie
wyjaśnienia
nie umiem Cię już wyjaśniać
w żadnych kategoriach
skryptach
definicjach

 

Nie znajdujesz rozwiązania
nie masz w sobie nawet
pół
metafory

Nie wierzę w usprawiedliwienia
podpisane moją ręką

Mogę wyciągać z albumu
najsłodsze wieczory,
najkrótsze noce,
najważniejsze słowa
przy gotowaniu razem obiadu

Ale nie potrafię ich
rozłożyć na podłodze
oglądać po kolei
i bez skrótów

Widzę tylko rozmazaną plamę akwareli
listy bez nadawcy
dwójkę chorych na samotność ludzi

Mogłam być kimkolwiek
mogłeś być kimkolwiek
ale byliśmy akurat my
byliśmy akurat nami
właśnie nami kochanie

 

źródło zdjęcia

Chyba przestałam liczyć dni bez niego.

Już nie szukam go na łóżku
i nie czekam na trzaśnięcie drzwi.

Jak się trzymasz?
Dobrze, już nie robię dwóch kaw rano
i nie dziwie się, że dlaczego jedna stoi nietknięta.

Może wyskoczymy gdzieś razem,
sto lat się nie widziałyśmy.
Byłaś taka zajęta.


Byłam
, bo naprawiałam swoją pierwszą miłość.
Naprawianie człowieka jest
czasochłonne.

 

źródło zdjęcia

Inline
Inline