Tag

blogowanie

Kalkuluję, ile czasu zajmie droga na dworzec, powrót do domu, włączenie komputera (z laptopa stał się stacjonarny, #boli) i skasowanie kompletnie wszystko – począwszy oczywiście od wszystkich blogów, jakie kiedykolwiek założyłam (a było tego więcej niż w chuj), zakończywszy na wszystkich możliwych profilówkach (których też było sporo, jeśli nie więcej od owych blogasków).

co za obciach/co za obciach/co za obciach/co za obciach/co ja sobie…

A najśmieszniejsze w tej tragikomedii jest to, że najpierw powinnam zapytać „KTÓREGO mojego bloga” czytałaś. Bo one mi jakoś tak pączkują, ja je kasuje, zakładam, kasuje, zrywam definitywnie, kocham od nowa. Wiem, że to dziecinne, że to idealny przykład labilności emocjonalnej – a może labilności blogowej; może nawet takie pojęcie już istnieje, nie jestem na bieżąco w trendach, sic.

Inline
Inline