Przestałam Cię widywać

Przestałam Cię widywać. W ludziach na ulicy. W kolejce do kasy. W witrynach sklepów. Obok popielniczki. Nie widuję Cię już w moim łóżku i coraz rzadziej widuję Cię w swojej przyszłości. Nie dziwi mnie cisza i nie czekam na dźwięk motoroli. Nie boli mnie, że nie dzwonisz. Może dlatego, że przestałam odbierać. Może dlatego nie wybierasz już mojego numeru.

Uczę się Exela. Na zajęciach mieliśmy, wiesz. Nie wiesz. W każdym razie robię sobie coraz częściej tabelki i zestawienia. Zestawiam życie z Tobą i życie bez Ciebie. Sen w ramionach czy sen po pisaniu. Papierosy na pół czy papierosy z muzyką. Nic z Tobą czy coś samej.

Chciałam przyjechać. Nie znam powodów, może chciałam sobie Ciebie przypomnieć, może chciałam Cię znów widywać za sobą. Może chciałam podsumować tabele w Exelu, tak, jak nas nie nauczyli. Chciałam przyjechać, ale każdą drogę do Ciebie gubię już w połowie. Coraz mniej Cię w moim życiu. Coraz mniej Cię we mnie. Prawie nie słyszę Twojego imienia – ani w domu, ani w głowie.

Już nie wiem, czy naprawdę istniejesz. Czy nie jesteś tylko konstrukcją ze słów, domkiem z przecinków, wierszem zapisanym pośpiesznie na paragonie, gorzkim akapitem w pamiętniku.

Przestaję cię pamiętać. Albo przestaje Cię wymyślać, może zabrakło mi już siły do lepienia Ciebie takiego, jakiego nigdy nie spotkam, takiego, jakiego nigdy nie miałam – takiego, jaki nie istniejesz.

Bo już nie wiem, czy w ogóle istniejesz. 

Podobne posty:

Inline
Inline