Dlaczego nie odchodzi się od faceta, który jest dupkiem?

W którymś momencie zaczęłam zdawać sobie sprawę, jak wkurwiająca jestem dla obiektywnego obserwatora. W którymś momencie wiedziałam juz też dlaczego robię to, co robię. Ale nawet dziś nie ufam sobie w stu procentach.

Dlaczego nie odchodzi się od faceta, który jest dupkiem?

bo nie zawsze jest dupkiem

Proste. Pan Dupek nie zawsze jest Panem Dupkiem, czasami jest Panem troskliwym, Panem kochającym szalenie i namiętnie. Panem od róż, śniadań i dzikiego seksu. Panem przyszłym mężem, który oświadcza się w jeden z najbardziej romantycznych sposobów na świecie – niespodziewanie. Tworzycie taką cudowną symbiozę.

Ludzie często widzą wokół siebie czarno-białe pejzaże (u siebie oczywiście nie, u siebie jest cała paleta barw, w każdą stronę napierdala tęczą, do wyboru jest ogromna skala szarości). Ale u innych – czyli u Ciebie, dziewczyno Pana Dupka – wszystko jest czarne albo białe.

Jest zły? Odchodzisz. Jest dobry? Zostajesz, bierzecie ślub, wrzucasz weselne fotki na insta.

Ale z Panem Dupkiem jest tak, że on czasami jest dobry a czasami zły. I tutaj po raz pierwszy baraniejesz. Bo dlaczego on dziś zachował się ostatni dupek, jeśli zeszły weekend spędziliśmy tak cudownie? Co jest grane? Pan Dupek daje i zabiera. Manipuluje Tobą skarbie, układa Cię jak puzzle po to, by później jak rozzłoszczone dziecko rzucić tym wszystkim o ścianę i wyjść. To jest tak nienaturalne, że zaczynasz świrować.

bo do tanga trzeba dwojga

Nie jesteś temu winna. Nie ma opcji, że on nazwał Cię kurwą, bo zasłużyłaś. Że on nie odbierał telefonu przez tydzień, bo nie miałaś ochoty na seks. Nie może Cię karać. Nie jesteś winna.

Możliwe, że jesteś podatna. Na Pana Dupka można być podatnym tak samo, jak podatnym można być na sugestie i wpływy innych. Koniec końców ma to ze sobą dużo wspólnego. Jeśli z jakiegoś powodu nie zbudowałaś w swojej głowie pozytywnego obrazu samej siebie, związek z nim może być substytutem. Kocha Cię, pieści i dogląda? To znaczy, że jesteś wyjątkowa i cudowna, i dobra i… A jeśli traktuje Cię jak brudną ścierkę, jak nieprzyjemny zapach, jak uciążliwą mżawkę, to kim jesteś?

Ma cię w garści, jeśli Twój obraz samej siebie uzależniłaś od niego. Ma Cię w garści, jeśli boisz się porzucenia.

bo lepszy on niż nikt

O tym, że samotność jest straszna śpiewał pięknie Rysiek Ridel. I miał rację. Pan Dupek wydaje się być lekiem na niektóre z tych samotności, które Cię przerażają i przytłaczają. On czasami działa jak kocyk i herbata na serce. Jesteś z nim w jakiś sposób szczęśliwa. Wiele mówi się o tym, że lepiej być samemu niż z kimś, kto (tu wstaw niepożądane cechy/zachowania). Prawda jest jednak odrobinę mniej logiczna – trudno o racjonalizm, kiedy pierwsze skrzypce (i każde kolejne) grają emocje. Ktoś na gitarze elektrycznej napierdala kawałek o tym, że już nikt i nigdy się nie pojawi.

Nawiasem, kłamie skurwiel (ten z gitarą).

Dlaczego niektóre dziewczyny odchodzą od razu, kiedy tylko Pan Dupek zdradzi swoje chujowe usposobienie, a niektóre z nas potrafią miesiącami tkwić w takim układzie? Każda z nas ma za sobą inne doświadczenia, inne lęki i inną osobowość.  Niektórymi z nas łatwiej manipulować, (wybacz, wiem, że to smutne – ale ja też jestem w tej grupie). Czasami jesteśmy jak gąbki i wchłaniamy każdą cząstkę miłości i szczęścia, jakie tylko uda nam się zauważyć. W którymś momencie Pan Dupek jest jak heroina, alkohol, papieros. Możesz przed sobą i przed innymi solennie obiecać, że teraz to te drzwi już zamknięte na amen. Ale nawet Amen nie pomaga.

Jak odejść od faceta, który jest dupkiem?

Pamiętać jaki jest. Nie pozwalać sobie na rozpamiętywanie tych momentów, kiedy miękły Ci nogi, kiedy żołądek fikał i kiedy z ręką w jego dłoni planowaliście imiona dla Waszych dzieci.

Pamiętać, jak Cię zostawił samą na imprezie. Pamiętać, jak trzasnął drzwiami, kiedy chciałaś odpocząć po pracy. Pamiętać, jak zabrał z domu ostatnie pieniądze, żeby zobaczyć się z kumplami. Pamiętać, kiedy nazwał Cię egoistyczną suką. Pamiętać, że jest dupkiem. Rozpamiętywać to. Zawinąć się w koc z własnego życia. Zorganizować życie bez niego. Przypomnieć sobie swoje życie i swój świat przed nim – bo przecież było jakieś „coś” przed nim, prawda? W zdrowy sposób budować pozytywny obraz siebie. Bez względu na innych – to, jaka jesteś nie zależy od tego, jak jesteś traktowana.

Buziaki,

 

photo by Jean-Philippe Delberghe on Unsplash
photo by Zulmaury Saavedra on Unsplash

Podobne posty:

Inline
Inline