Nie polecam – 10 rzeczy, których żałuję

Cały czas mam wrażenie, że tracę czas, bo powinnam robić coś ważne – a dokładnie – uczyć się, uczyć, uczyć. Studia i ostatnia sesja odbiły się na moim zdrowiu psychicznym i lenistwie w dość nieprzewidywalny sposób.

 

No, ale wakacje prawda? Więc tak na rozluźnienie zapraszam Cię do spisu moich życiowych reflekcji (czyt. dzieło mojego … dnia, 19 lipca 2017).

Nie polecam:

  1. farbować włosów pod wpływem impulsu (zwłaszcza na czerwono),
  2. ścinać grzywki pod wpływem impulsu (odrasta nawet do kilku lat),
  3. rzucać czegoś, co sprawiało Ci przyjemność, tylko dlatego, że nie masz teraz czasu – kiedyś będziesz go miała,
  4. ukrywać swoje dziewictwo przed chłopakiem, z którym chcesz je stracić – jeśli masz ponad 16 lat, on Ci później nie uwierzy że je miałaś dziewczyno, takie czasy,
  5. pozwalać dzieciom „czasami” na coś, co generalnie mają zakazane – wystarczy jedno odstępstwo od normy i chuj strzeli Twój zakaz na wieki wieków,
  6. dawać się wykorzystywać – obserwuj swoją czerwoną lampkę i hamuj, gdy się zapali,
  7. szybkich przyjaźni – coś jest nie halo, jeśli z obcej osoby ktoś w 2 tygodnie staje się Twoim Najlepszym Przyjacielem – bzdura,
  8. trwania w czymś, co budzi w Tobie negatywne uczucia – rzucaj to, cokolwiek/ktokolwiek to jest,
  9. przejmowania się szkolnymi plotkami – głowa do góry i rób swoje, ależ to by ich wtedy wkurwiło! a ja się dałam zastraszyć…,
  10. pozwolenia, by dziecko weszło Ci na głowę. Brzmi bardzo niemodnie, ale to nie z podręczników, z życia wzięłam,
 
Tym akcentem kończę dzieło dzisiejszego dnia, by wypędzić wyrzuty sumienia, biorę sie za przygotowania do II roku studiów! (serio.) Minuta ciszy dla mojego kujoństwa.