Książki z psychologią w tle 1#

 

Nie bardzo wiedziałam, jak nazwać ten post. Przechadzając się po bibliotece, rzuciły mi się w oczy książki, które już przeczytałam (nic takiego, mam tak cały czas, bo to mała biblioteka). Ale szybko też kilka z tych książek połączyło mi się w głowie w fajne zestawienie. 

Co właściwie znaczy z psychologią w tle? Dla każdego pewnie coś innego, nie mam tutaj niestety ścisłej definicji – zresztą – nawet studia psychologiczne każdy wyobraża sobie po swojemu (tutaj przeczytasz o przedmiotach, jakie miałam na I roku).
Jako kryterium przyjęłam więc:
  • poruszanie kwestii (jakiejkolwiek) choroby psychicznej  lub
  • dogłębna analiza i przedstawienie emocji głównego bohatera
Nie są to recenzje, (już mówiłam, że za cholerę nie umiem ich pisać – szczerze to nie lubię ich też czytać), tradycyjnie więc daję Wam tylko cynk, podobnie jak z Mężczyzną, który pomylił swoją żonę z kapeluszem, że warto zwrócić na nie uwagę. Sama o wiele bardziej lubię, gdy znajduję konkrety na blogach, jesli chodzi o książki lub seriale. Lecimy!
  
 

„Emma i ja” – Elizabeth Flock

Przez cały czas było mi smutno, gdy czytałam o dwóch zaniedbywanych dziewczynkach. Brakowało mi czasu na marginesach, by przemyśleć – a myśleć przy tej książce chciałam dużo i często. Zakończenie Cię rozwali, zobaczysz.
 

„Drzwi do piekieł” – Maria Nurowska 

Nie wychodzimy z głowy bohaterki i to jest piękne. Idziemy z nią, idziemy, od wydarzenia do wydarzenia, od wspomnienia do wspomnienia. I w dodatku, to wcale nie jest nużące! Bo jak to, dlaczego żona zabija męża? Nie, nie pił. Nie, nie bił. A jednak, ich relacja jest dziwaczna. 

„Najdroższa” – Wanda Żółcińska

Właśnie tak mogłaby wyglądać moja książka. Miałam wrażenie, że autorka jest mi okrutnie bliska, pisze w sposób bardzo mi znajomy, jakby z tego samego podwórka. Znów siedzimy w głowie głównej bohaterki, znów pojawiają się dylematy – jak myślisz, do jakiego stopnia dorosła córka powinna poświęcić sie swojej chorej matce? I jak wpływie to na wspomnianą córkę?
 

 


„Pęknięte odbicie” – Dawn Barker

Studium depresji i psychozy poporodowej. Bardzo dokładne, bardzo smutne, wiele tłumaczy – a ostatnio coraz częściej mówi się właśnie o tej chorobie.

 


„Życie to nie bajka” – Joanne Greenberg

Młoda dziewczyna, która zgubiła się w swojej głowie i terapeutka, która chcę ją z tej głowy wyciągnąć. Główna bohaterka stworzyła swój własny świat – poznajemy go – którego za cholerę nie może opuścić. Przez cały czas przebywa w szpitalu psychiatrycznym, poznajemy więc też inne kobiety, które z różnych powodów sie w nim znalazły.

Wszystkie przeczytałam i wszystkie wydały mi się naprawdę fajne. „Emma i ja” wywarła ma największe wrażenie, jeśli chodzi o fabułę. Po wielu miesiącach wciąż pamietam ją bardzo dokładnie. „Najdroższa” jest mi ogromnie bliska przez sposób, w jaki została napisana. „Życie to nie bajka” jest jedną z nielicznych książek, które przeczytałam po raz drugi. Pierwszy raz – w gimnazjum, mniej więcej w tym czasie właśnie zaczęłam marzyć o studiowaniu psychologii.

Polecam bardzo!

do zobaczenia w części #2! 
 
 

Więcej książek znajdziesz na moim instagramie 🙂

Something is wrong. Response takes too long or there is JS error. Press Ctrl+Shift+J or Cmd+Shift+J on a Mac.
  • Sylwia Cacko

    „Pęknięte odbicie” – na pewno przeczytam 🙂

  • Lubię ciężkie książki, mam to chyba po mamie. Ona do tej pory lubi się „katować” cięższymi filmami i literaturą!

  • Anna Rosińska

    Przyznam szczerze, że nie czytałam żadnej z powyższych, chociaż tytuły obily mi się kiedyś o uszy.
    Będę musiała koniecznie nadrobić zaległości. Lubię czasami sięgnąć po takie cięższe lektury.

  • Petite Polonaise

    Bardzo lubię tego typu książki. Od siebie, w podobnym klimacie mogę dorzucić- „Skrzywdzona” Cathy Glass.

  • Holly Lu

    Wszystkie te pozycje przedstawiają skomplikowane bohaterki, a to lubię.

  • Same ciekawe propozycje. Czasami sięgam po taką trudniejszą literaturę.

  • Ciekwe tytuły 🙂

  • Nakręcona Przez Świat

    Ciekawe zestawienie, wrócę do niego jesienią, bo w cieplejsze dni mam ochotę na coś „lżejszego” 😉

  • Większość książek czytałam, sympatyczne przygody podróżnicze, wiele refleksji się nasuwało. 🙂
    Bookendorfina

  • Aleksandra Nobody

    Bardzo ciekawe zestawienie! Sporo książek jest reklamowanych właśnie hasłami „psychologiczna” itp. itd., a biorąc książkę do ręki okazuje się, że główna bohaterka jest po prostu niedojrzała emocjonalnie 😀

    • Nie zwróciłam na to uwagi, ale zazwyczaj jesli powiesc jest nazwana „powieścią psychologiczną” to jest dla mnie pokręcona.

  • Katarzyna Żak

    Z tych autorów znam tylko Nurowską

  • nie znam żadnej z tych książek, najbardziej zainteresowała mnie Emma i ja, jesli zrobiła na Tobie największe wrażenie, to dopisuję ją do mojej czytelniczej listy. pozdrawiam 🙂

  • Kasia

    Wstyd się przyznać, Ale żadnej z tych książek nie przeczytałam 😕 mam straszne tyły ostatnio😕

  • Nie czytałam żadnej z tych książek, ale wpadłam podrzucić tekst, który może cię zainteresować – deprywacja sensoryczna, psychologia, mnie zainteresowały bardziej tortury, ale pomyślałam, że ta psychologiczna strona cię zaciekawi.
    http://theanarchistlibrary.org/library/ann-howe-howls-from-the-hole

  • „Życie to nie bajka” z chęcią bym przeczytała. Jak tylko wpadnie w moje rączki zrobię to od razu 🙂

  • Nie czytałam żadnej z nich, aczkolwiek ta ” najdroższa ” najbardziej mnie zaciekawiła 🙂

    • Sama jak zobaczyłam okładkę, wiedziałam, że musze ją przeczytać (a naprawdę, okładki na mnie nie działają). Na okładce było też zdanie lub i dwa i po prostu wiedziałam – muszę! :))

  • Żadnej nie czytałam, ale to nie są moje klimaty.

  • Witaj w klubie! Też nie lubię czytać recenzji książek, więc takie opisy mi jak najbardziej odpowiadają. Z przedstawionych recenzji najbardziej mi wpadła w oko Nurowska.

    • Nurowskiej mogę też polecić kilka innych pozycji, to fajna pisarka, jedna z niewielu polskich, które akceptuję 🙂

  • Świetne polecenia 😀 Akurat poluję na książki w podobnych klimatach 😀

  • Sylwia Antkowicz

    Kiedyś bardzo lubiłam czytać książki o anorekcji i bulimii. Teraz sięgnęłabym po książkę odnośnie depresji poporodowej .