Ładne rzeczy #1

Ładne rzeczy to cykl postów, w którym chcę Wam pokazać… ładne rzeczy! Wiem, jestem mistrzem pisania inteligentnych wstępów. Przejdźmy więc do sedna.


W ładnych rzeczach będą się znajdować: książki i/lub inne teksty, filmy i/lub seriale. Planuję też kilka odsłon Ładnych rzeczy tematycznych. Nie chcę tutaj powielać kategorii, jaką są Inspiracje. Umówmy się więc, że ładne rzeczy będą kulturalne (jakkolwiek to brzmi, nie pasuje do mnie). A jednak – ładne rzeczy pojawiać się będą cyklicznie. Nie udało mi się jednak osiągnąć w żadnej dziedzinie swojego życia regularności (oprócz palenia) – tak więc będą one cykliczne, ale nieregularne.

To chyba można już uznać za inteligenty wstęp? Oby.
 

Serial: Big Little Lies

 
Dwie kobiety, które znają się od lat. Dołącza do nich nowa, która właśnie się przeprowadziła i ewidentnie coś ukrywa. Pojawiają się niepokojące prześladowania w szkole. Piękne domy, piękne kobiety, piękne morze w tle. Aż tu nagle… ktoś został zabity! Wiemy o tym od samego początku – akcja serialu jest przerywana zeznaniami świadków.
 
Serial pokochałam od pierwszego odcinka, również dzięki cudownej roli Reese Witherspoon –  chciałabym być jej przyjaciółką! Dawno nie polubiłam tak jakiejkolwiek produkcji filmowo-serialowej. Muzyka obłędna.
Serial mówi o kłamstewkach, tych małych, z których w którymś momencie może być utkane całe nasze życie, o tym, że pozory są pozorami, że idealnie, a to gówno prawda. Ale szczerze, wiecie, nie zastanawiałam się specjalnie nad puentą i przesłaniem serialu.
 
Bohaterki były dla mnie tak pięknie skonstruowane (mogę to tak nazwać?), że przepadłam. Serial możecie obejrzeć m.in. na ororo.tv, o którym już pisałam w związku z uczeniem się angielskiego
 
PS. Big Little Lies w całości obejrzałam z angielskimi napisami i jestem z siebie dumna <3
 

Książka: „Najdroższa” – Wanda Żółcińska



Bardzo emocjonalna książka. Miałam wrażenie, fabułą są emocje głównej bohaterki. Narracja również prowadzona jest w 1. osobie. Autorka używa bardzo mi bliskich porównań, metafor i innych zabiegów stylistycznych (pisałam już o książkach psychologicznych z psychologią w tle).Książka w większości poświęcona jest właśnie Najdroższej. Właściwie to ona gra tutaj pierwsze skrzypce – a my widzimy, jaki ma wpływ na główną bohaterkę. Jest seks, miłość, depresja. Więcej niewiadomych niż wiadomych – do dziś nie wiem, jak wyglądała główna bohaterka. Wiem za to, co czuła. To właziło mi pod skórę, byłam w jej głowie. Obłędna narracja! Jeśli miałabym wybrać książkę, której byłabym autorką – to właśnie byłaby Najdroższa.
 

Film:

Miałam tu problem, bo…żadnego nie obejrzałam od wielu miesięcy. I tutaj prośba do Ciebie, Czytelniku – poleć mi coś! Nie musi być lekkie i sympatyczne – ale bardzo chciałabym, by było nieprzewidywalne i najlepiej i ładnie skonstruowanymi bohaterami, taki z krwi i kości. Liczę na Ciebie <3
 

Tekst:
Postanowiłam wybrać post blogowy, który zrobił na mnie wrażenie. Trudno było mi się zdecydować, bo odkąd zaczęłam wakacje, pochłaniam blogi jak ćpunka na głodzie. Ten tekst poleciła mi znajoma – jest kontrowersyjny, ostrzegam.Pokolenie Ikea – jak trzymać kobietę na głodzie.


Wybaczcie, ta notka będzie zupełnie inna niż zazwyczaj, bo się wkurwiłem.
 
Uwielbiam kobiety.
 
Uważam, że wyszły Stwórcy dużo lepiej, niż faceci.  
 
Gdyby na świecie rządziły laski, jedynymi wojnami, które toczylibyśmy, byłyby te w kolejkach do przymierzalni. Przepraszam, poprawka. Gdyby światem rządziły kobiety to w ogóle nie byłoby wojen. Wszystkie państwa byłyby na siebie poobrażane. (…)
To już wszystko, co przygotowałam w pierwszej odsłonie Ładnych rzeczy. Pamiętaj, proszę, o jakimś filmie dla mnie – chciałabym tak po prostu pogapić się w ekran  🙂